środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział Piąty.

" ... przecież miał podobno być w pracy, co on tutaj robi "

Kiedy chłopaki od nas odeszli, nie obyło się bez zbędnych pytań Lilly, na temat zachowania Harre'go w stosunku do mnie. Czy ona zawsze musi wszystko wiedzieć?
- Ness, co to było? Czy on pocałował Cię w policzek? Przecież jest z Twoją siostrą - zawsze musiała być szczera, szczera w takim stopniu, że nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że swoimi słowami może kogoś zranić. W tym przypadku byłam to ja. Przecież ona doskonale wie o tym, że to jest mężczyzna moich marzeń, a ona nadal musi mi wpajać do głowy, że on jest z moją siostrą.
- Tak, jest z nią, ale nadal nie wiesz wszystkiego i na razie nie chciałabym Ci nic mówić, mimo tego, że jesteś moją przyjaciółką - chyba zrozumiała, bo tylko przytaknęła głową na moje słowa, ruszając z miejsca bez słowa, czułam się jakbym ją uraziła. Tylko nie wiedziałam czym. Przez całą drogę nie zamieniłyśmy ze sobą słowa, kiedy zatrzymałyśmy się przed moim domem Lilly podeszła do mnie, przytuliła i rzuciła oschłe 'do zobaczenia'. Czy powiedziałam coś nie tak? Z mętlikiem w głowie weszłam do domu, zobaczyłam moją siostrę z mokrymi włosami, w które włożone były wałki, widocznie szykowała się już na kolację z Harry'm.
- Czy Wy nie możecie gdzieś wyjść? Jesteście młodzi, powinniście korzystać z życia, a nie siedzieć na nudnej kolacji z młodszą siostrą? - wiem, że zachowałam się trochę niegrzecznie wyrzucając moją siostrę z domu, ale nie chciałam dłużej oglądać Stylesa.
- Wychodzimy i jeżeli Ty też chcesz to idź gdzieś ze znajomymi. Masz wakacje, nie siedź wiecznie w domu - Jessy podeszła do mnie i położyła swoją rękę na moje ramie - Wiem, że nadal tęsknisz za tym chłopakiem z dzieciństwa, ale uwierz mi, znajdziesz kogoś dużo lepszego niż on. Nie jest Ciebie wart, nie jest wart żadnej dziewczyny.
Oj siostrzyczko, gdybyś wiedziała, że mówisz, o swoim teraźniejszym chłopaku, ważyłabyś na słowa, które wydobywają się z Twoich ust. Rozmowę z moją siostrą przerwał jej dzwoniący telefon. Podeszła i odebrała. Z jej słów mogłam wywnioskować, że to Harry.

Tak kochanie ... Dlaczego? ... No trudno, zajmę się sobą ... Miłej Pracy, Kocham Cię ...

- Coś się stało? - zapytałam, kiedy moja siostra odłożyła komórkę, wyglądała na smutną.
- Harry, ma jakieś nagrania w studiu i nie może się dzisiaj ze mną spotkać.
Nie wiem czy powinnam wierzyć w to co Harry mówi mojej siostrze, mimo iż starałam się, to nie potrafiłam.
- W takim razie, ja także nigdzie nie wychodzę i zrobimy sobie Sister Party - zaśmiałam się.
- To, że ja nie idę, to nie znaczy, że musisz ze mną zostawać, dzwoń po znajomych i idźcie się zabawić - brzmiała całkiem przekonująco, to może być niezły wieczór. Wyciągnęłam z mojej torebki komórkę wysyłając SMS-a do Carli, Lilly, jej chłopaka i Nathaniella.

Do: Lilly, Carla, Nathaniell i Will
Od: Nessy
Dzisiaj wieczorem, o 8. p.m. w klubie Crazy Orange, bawimy się na całego. N. x

Chwilę po wysłaniu sms dostałam potwierdzenia obecności wszystkich moich znajomych. Spojrzałam na zegarek i dostrzegłam, że dochodziła 6 p.m. postanowiłam się powoli zbierać. Poszłam na górę do mojego pokoju, rozebrałam się, a wszystkie ubrania porozrzucałam po podłodze. Weszłam pod prysznic, namydlając moje ciało bananowym żelem pod prysznic, a włosy myjąc jabłkowym szamponem. Wyszłam z pod prysznica, wytarłam ciało delikatnym ręcznikiem, włosy rozczesałam, nałożyłam olejek i związałam w ręcznik w tak zwany turban. Założyłam na siebie szlafrok i wyszłam z łazienki. Stanęłam przed szafą, po raz kolejny zastanawiając się co mam na siebie włożyć. Wypatrzyłam w szafie czarną koronkową sukienkę z kołnierzykiem zapinaną pod szyję wyciągnęłam ją, a do niej brązową skórzaną kurtkę z 3/4 rękawami. Z szuflady wyciągnęłam świeżą bieliznę i założyłam ją na siebie, następnie wsunęłam ciało w sukienkę, usiadłam przed moją toaletką, zrobiłam delikatny makijaż, a włosy pozostawiłam takie jakie zostały po umyciu. Założyłam kurteczkę i wzięłam torebkę. Zeszłam na dół, zegar wskazywał 19:30, mam pół godzinki, w sam raz, aby dojść do klubu. Na nogi założyłam sandałki na platformie, pożegnałam się z siostrą i wyszłam z domu.

~ * ~
Pod klubem roiło się od nastolatków w moim wieku i jak mogłam dostrzec od studentów. Rozglądałam się szukając moich znajomych, ale nigdzie nie mogłam ich dostrzec. Po chwili poczułam ktoś rzuca mi się na plecy i zobaczyłam całą czwórkę, dziewczyny wyglądały prześlicznie, a chłopaki nieziemsko przystojnie.
- To co wchodzimy ? - Will próbował przekrzyczeć wrzaski.
- Jasne. - Carla ruszyła pierwsza, a Will z Lilly tuż za nią.
Zawsze była z niej rozrywkowa dziewczyna, wyrywała chłopaków jak nikt, ale nie spodziewałabym się, że od razu po wejściu wpadnie w ujęcia przystojnego mężczyzny i będzie z nim tańczyć na parkiecie. Widocznie dużo jeszcze o niej nie wiem. Weszłam do środka, było tam wspaniale, zresztą jak zwykle. Usłyszałam za sobą głos Nathaniella.
- Chcesz drinka?
- Bardzo chętnie, poproszę. - uśmiechnęłam się do niego przyjaźnie. Nat był jednym z chłopaków, z którym mogłam porozmawiać o wszystkim, prawie tak jak z najlepszą przyjaciółką, ale było w nim coś co mnie cholernie pociągało. Może to on sam? Sama w to nie wierzę, ale zaczęłam fantazjować o moim najlepszym przyjacielu, nie mając w swojej krwi, ani grama alkoholu, to pierwszy facet, prócz Harre'go o którym myślę w ten sposób. Po chwili do loży, którą zajęliśmy przyszedł Nathaniell z drinkami, wzięłam jednego od niego, zrobiłam łyka, a przez moje gardło przeszło palące uczucie przyjemności, do chwili. Popatrzyłam w stronę loży na przeciwko nas i zobaczyłam Go. Tak, był z przyjaciółmi, a podobno miał być w pracy, co on tutaj robi? Nie wierzyłam w to co widzę, na jego twarzy widniał łobuzerski uśmieszek, mogłam jedynie podejrzewać, że jest już po kilku głębszych. On okłamuje moją siostrę. Nie pomyślałabym nigdy w to co powiem, ale cieszę się. Widzę, że mu na niej nie zależy, chociaż to trochę nie fair z mojej strony, ale mam z tego nieziemską satysfakcję. Poczułam, że potrzebuję skorzystać z toalety. Wstałam z kanapy i udałam się w stronę toalet. Kiedy miałam już wchodzić usłyszałam za sobą obcy głos.
- Gdzie się wybierasz maleńka ? - mogłam stwierdzić, że ten facet który tam stoi nie ma w stosunku do mnie wesołych zamiarów. Odwróciłam się i zobaczyłam za sobą człowieka, którego nigdy nie chciałabym spotkać. Był to szef jednego z gangów najgorszych w Londynie, z jego ust śmierdziało mieszaniną wielu rodzajów alkoholu. Bałam się go. Cholernie. Nie dam sobie sama z nim rady. I co teraz ?

~ * ~ 
Taadam! Kolejny rodział. Postanowiłam Wam
wynagrodzić to kiedy mnie nie było i dodać szybciej
rozdział. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Chce
ktoś być informowany o nowych rozdziałach? Piszcie
w komentarzach wasze nicki z twittera, a obiecuję, że 
pierwsze będziecie wiedzieć o nowym. Jak myślicie co
zrobi Ness? Da sobie radę?
~ Nessy.

8 komentarzy:

  1. świetny rozdział:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Heeej :)

    To znowu ja :3 Tęskniłaś? xD

    Nie no, dobra... Przejdźmy do sedna :P

    Świetny rozdział, jak zawsze.

    Hmm... Ciekawe co ten gościu chce od Ness.
    PORWIE JĄ! : OOOO
    Nie pozwalam mu, lol ;-;

    A tak w ogóle to Nathaniell (tak to się pisze?) jest taki mrr... *.*
    Jakbyś zobaczyła go w mojej wyobraźni to byś chyba orgazmu dostała. : ))

    A Harry jaka fałszywa świnia ;-;
    Miał kurwa nagrywać w studiu, a nie najebać się w klubie! ;-;
    Współczuję Jess... Ona mu ufa, a on co kurwa robi? Okłamuje ją na każdym kroku ;-;

    Hmmm... Nigdy nie umiem zakańczać komentarzy, tak więc ten zakończę zwykłym "Pa"...

    Pa! : ))))

    @HarrotB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoje komentarze mnie najbardziej motywują. Kocham Cię normalnie, jak tylko rozdział się pojawi to będę pisać :)

      Usuń
  3. Bardzo, ale to bardzo fajnie piszesz. Czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech ją Harry uratuje!! Rozdział świetny, mogłabyś informować mnie na twitterze? @marcel_seksiak

    OdpowiedzUsuń