wtorek, 5 marca 2013

Prolog.

" Bezsilność czasami jest uciążliwa, aż za bardzo."

Czemu los wybrał sobie mnie? Dlaczego ja muszę przechodzić przez coś takiego? Dlaczego nie mogło się to przytrafić komuś innemu? Przez cały czas po mojej głowie krążą takie pytania. Może jestem po prostu naiwną idiotką, która myślała, że on będzie przy mnie na zawsze? Może jestem po prostu nastolatką, która na niego nie zasługiwała? No tak. Trudno się dziwić. On - gwiazda, idol miliona nastolatek przed którym świat stoi otworem. A ja? Jestem zwykłą nastolatką, którą wychowuje przyrodnia siostra. Tak. Nie przesłyszeliście się. Gdyby jeszcze było mało, to rok po odejściu mojego przyjaciela Bóg postanowił odebrać mi osobę, która mnie poczęła. Osobę najważniejszą w moim życiu. Moją matkę. Dokładnie rok po tym felernym zdarzeniu, ona wraz z moim ojczymem ulegli wypadkowi samochodowemu, z którego niestety nie wyszli. Na samą myśl o tym łzy dobrowolnie napływają do moich oczu.

" Czasami w krótkiej czasowo odległości możemy stracić osoby na których nam cholernie zależało. "

DLACZEGO DO KURWY LOS MNIE TAK KAŻE ? CO JA TAKIEGO ZROBIŁAM?

I tak dwa lata po odejściu Harr'ego zdążyłam już o nim zapomnieć. A tutaj co? On się pojawia jak gdyby nigdy nic i to jeszcze w jakim stylu? Pomyśleć, że kiedyś mogłam poświęcić wszystko dla niego a teraz? Teraz nie wiem czy mogę mu zaufać? Nie wiem kim on teraz jest i kim był? Przyjacielem? Zdecydowanie nie! Przyjaciele nie postępują w ten sposób. Miłością? Do tego też mogłabym się przyczepić. Mogę powiedzieć tylko jedno. Był osobą na której mi cholernie zależało, ale czy nadal tak jest? Tego nie wiem. Czasem sama winię się za tą chorą sytuację. To ja uparcie przekonywałam, że ma talent i mówiłam mu, aby spróbował swoich sił w jakimś programie. I co? Miałam rację. Udało mu się. Poznał czterech wspaniałych ludzi i ja spadłam na drugi plan? Co ja plotę? Na drugi plan to chyba za wiele. W tamtym czasie byłam chyba ostatnią osobą z którą on chciał porozmawiać, poradzić się. A to ja go wspierałam przez cały czas. Ja pocieszałam go kiedy miał chwilę słabości, ja siedziałam przy jego łóżku za każdym razem kiedy zachorował, a teraz co? Teraz chyba nawet nie pamięta kim ja jestem.

" Osoby poznane w piaskownicy nie zawsze zostaną przyjaciółmi na całe życie. " 

~*~
Tadam! Napisałam prolog.
Może do niektórych nie przemawiać ten początek,
ale mogę Was zapewnić, że później będzie lepiej i lepiej.
Jeżeli przeczytasz chciałabym znać Twoją opinię na temat
opowiadania, SZCZERĄ! (:
~ Nessy.

8 komentarzy:

  1. Bardzo intrygujący początek ♥
    Czekam na pierwszy rozdział z niecierpliwością ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie to mnie to nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może napisz co tak dokładniej Ci się nie podoba to postaram się to zmienić :)

      Usuń
  3. dobry początek :) prolog jak najbardziej interesujący więc sądzę, że masz nowego czytelnika :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie się cieszę z tego powodu. :) Dziękuję ♥

      Usuń
  4. Tak jak myślałam, jest niesamowicie wciągające. Jestem Twoją fanką.

    ~ Magda.

    OdpowiedzUsuń