" ... chciała dla Ciebie jak najlepiej, ale nie swoim kosztem ... "
Spacerowałam uliczkami Londynu całą noc. Co chwilę w mojej kieszeni czułam wibrację, ale postanowiłam nie odbierać. Zastanawiałam się po co on wrócił? Znowu zakręci mi w głowie i ucieknie? Nie! Teraz to już nie jest tak. Teraz jest z moją siostrą i ja go już nie obchodzę. Znowu plotę! Ja go już przynajmniej dwa lata nie obchodzę. A czyja to wina? Moja. Pamiętam jak byliśmy młodsi podszedł do mnie z plastikowym pierścionkiem, włożył mi go na palec i powiedział, że zawsze będzie przy mnie i nigdy mnie nie zostawi. Jak widać były to tylko słowa małego dziecka, które na pewno nie wiedziały co one tak do końca znaczą. Zbliżała się 7:00 a.m., a ja byłam już wykończona, więc musiałam wracać do domu. Do domu, którego progu chciałam nie przekraczać już nigdy, lecz nie miałam wyboru. Nacisnęłam delikatnie na klamkę, aby nikt nie usłyszał, że wróciłam i weszłam. Podbiegłam do schodów i już chciałam wchodzić, lecz nagle usłyszałam zapłakany głos mojej siostry.
- Nessy! Gdzie Ty do cholery się podziewałaś całą noc? Dzwoniłam, nie odbierałaś. Wiesz jak się martwiłam - Jess podeszła do mnie i mocno przytuliła, jej słone łzy leciały na moją koszulkę, a ja odwzajemniłam jej uścisk. Cieszyłam się, że jej na mnie zależy, na mojej twarzy pojawił się uśmiech, lecz po chwili znikł. Kiedy popatrzyłam w stronę salonu, na kanapie siedział on. Tak ten Harry, który dwa lata temu odszedł odemnie bez żadnego pożegnania, zostawił mnie tak poprostu samą. Przez chwilę się mu przyglądałam, aż nagle wstał, podszedł do mojej siostry, chwycił ją za ramię:
- Jessy ja już pójdę, widzę że zguba się znalazła - pocałował ją czule w usta a do mnie rzucił oschłe pa. Oderwałam się od mojej siostry z zamiarem udania się do mojego pokoju. Miałam nadzieję, że nie zacznie zadawać niepotrzebnych pytań na temat mojej wczorajszej ucieczki lecz jednak się myliłam.
- Poczekaj! - podbiegła za mną - Dlaczego wczoraj się tak zachowałaś? Czemu uciekłaś na widok Harr'ego? - miałam ochotę powiedzieć jej prawdę, lecz kiedy pomyślałam sobie o tym jaka ona jest z nim szczęśliwa powiedziałam coś co jako pierwsze przyszło mi na myśl.
- Nie mogłam uwierzyć, że mój idol jest u mnie w domu i jakoś tak się zasmuciłam, że to ja nie mam takiego szczęścia w miłości jak Ty - mam nadzieję, że czujecie sarkazm, moja siostra dobrze wiedziała, że nie jestem przekonana do tego typu muzyki, którą oni grają, ale odziwo kiwnęła głową i nie zadawała większej ilości pytań. Poszłam do pokoju, ubrałam na siebie piżamę i udałam się do krainy morfeusza.
*~*
Kiedy się obudziłam, za oknem było już dosyć ciemno. Zeszłam na dół i na stole kuchennym zobaczyłam kartkę:
Ness, wyszłam i będę dosyć późno. Obiad masz na piecu, odgrzej go sobie.
Jessy xx
Długo nie zastanawiałam się gdzie mogła wyjść. Wiedziałam, że wyszła z tym jej ideałem, na widok którego robiło mi się niedobrze. Wzięłam potrzebne mi rzeczy i ruszyłam do łazienki. Zdjęłam z siebie piżamę, weszłam do prysznica i poczułam jak ciepłe prądy wody pieszczą każdy skrawek mojego ciała. Czułam się jak w niebie. W tamtym momencie nie przejmowałam się niczym. Nie obchodziło mnie to, że moja siostra spotyka się z tym dupkiem, który mnie cholernie zranił, lecz nie mogłam o nim zapomnieć. To on był moim pierwszym zauroczeniem i to właśnie z nim przeżyłam swój pierwszy pocałunek, myślałam że będzie z tego coś więcej, na dłuższą metę, jednak się myliłam. Wyszłam spod prysznica, wytarłam ciało miękkim ręcznikiem i nasmarowałam je czekoladowym balsamem. Założyłam na siebie spodnie dresowe i bluzę, bluzę Harr'ego, która przywoływała we mnie wiele wspomnień. Wyszłam z łazienki i udałam się do salonu, usiadłam na kanapnie i włączyłam telewizor. Skakałam po kanałach, aż w końcu znalazłam film, który od dawna chciałam obejrzeć So Undercover. Nalałam sobie soku do szklanki, zrobiłam popcorn i wpatrywałam się w ekran telewizora. Do czasu, aż usłyszałam przekręcający się w drzwiach klucz i odgłosy zakochańców, którzy myśleli że śpię.
- Harry, nie tak głośno Nessy może spać - szeptała moja siostra, a on robił swoje. Kiedy doszli już do salonu głośno chrząknęłam, abym nie musiała oglądać tego całego widowiska.
- Już nie śpię - uśmiechnęłam się szyderczo do mojej siostry - Może pójdę do siebie i nie będę Wam przeszkadzać ?
- Nie! - wykrzyczała moja siostra - Zajmiesz się Harrym przez jakiś czas, bo ja muszę skoczyć do sklepu po zakupy.
Oniemiałam. Że co? Że ja mam siedzieć z facetem, na którego widok robi mi się nie dobrze i mam ochotę wydrapać mu tą piękną buźkę. O nie!
- To Harry nie może Ci pomóc? W końcu nie będziesz się przemęczała.
- Dam sobie radę - uśmiechnęła się i po momencie usłyszałam trzask drzwi wejściowych.
*~*
Między nami panowała grobowa cisza, lecz on musiał się odezwać:
- Fajna bluza - uśmiechnął się do mnie - Miałem kiedyś taką samą.
Miał kiedyś taką samą? Albo udaje kompletnego idiotę, albo nim po prostu jest? Stawiam na to drugie.
- Wiesz co? Przy mojej siostrze możesz udawać, że się nie znamy, ale ze mnie nie musisz robić idiotki.
- Ness, ale ja nawet nie chcę udawać. Zrozum mnie, nie wiedziałem że Jessy jest Twoją siostrą. Myślałem, że po tym jak mnie zostawiłaś nigdy się nie zobaczymy, a tutaj co? Los znowu postawił mi Ciebie na drodze.
- Że co proszę? Nie ośmieszaj się Harry. Ja Cię zostawiłam? Ja Cię nigdy nie chciałam zostawiać, zawsze chciałam być blisko Ciebie, lecz przed Tobą świat stał otworem, miałeś miliony fanek i zapomniałeś o Twojej największej fance, która Cię od początku wspierała i chciała ... - z moich oczu dobrowolnie popłynęły łzy - ... chciała dla Ciebie jak najlepiej, ale nie swoim kosztem. Jak XFactor się skończył, to nasz kontakt się urwał. Miałam wrażenie, że jeżeli będziesz już sławny to nigdy się nie spotkamy. Minęły dwa lata, dwa lata w ciągu których chciałam zapomnieć, lecz nie mogłam ... - mówiłam przez łzy - ... byłeś dla mnie zbyt ważny.
Kiedy popatrzyłam na Harr'ego jego oczy błyszczały się od będących w nich łez, nawet się nie obejrzałam kiedy usiadł obok mnie i złączył nasze usta w subtelnym pocałunku.
- Ale Harry. Co to ma być? - kiedy uświadomiłam sobie co się dzieje zareagowałam - Zostawiasz mnie tak po prostu, potem wracasz i jesteś z moją siostrą, a następnie mnie całujesz?
- Nessy. Ja nigdy nie przestałem Cię kochać. Byłaś moją pierwszą miłością i pamiętam ten moment kiedy przyszedłem do Ciebie do ogródka z plastikowym pierścionkiem ... - przerwałam mu
- ... włożyłeś mi go na palec i powiedziałeś, że zawsze będziesz przy mnie i nigdy mnie nie zostawisz - uśmiechnęłam się do niego - lecz to się wydarzyło.
- Nigdy tego nie chciałem, ale widocznie tak jest zaplanowane nasze życie, że rozstajemy i się i znowu do siebie wracamy.
Nie do końca rozumiałam jego słowa, że znowu do siebie wracamy. Może on miał na myśli ... ? Nie! Muszę sobie to wybić z głowy. On jest z moją siostrą, a ja nie chcę psuć ich związku. Chcę żeby była szczęśliwa, mimo tego, że to równa się z moim nieszczęściem. Harry wstał z kanapy, pocałował mnie w czoło i powiedział:
- Idę już. Muszę sobie to wszystko przemyśleć. - usłyszałam tylko trzask drzwi.
~~*~~
Jejciu!
Nie spodziewałam się, że będzie aż tyle motywujących mnie komentarzy.
Z góry przepraszam, że rodział jest krótki, ale jest to spowodowane masą nauki.
Następny postaram się bardziej rozwinąć.
Czekam na wasze komentarze, bo są one cholernie motywujące.
~ Nessy.
Ciekawe co dalej będzie... Myślę, że jak Harry sobie wszystko przemyśli to wróci do Nessy... Tylko w takim układzie szkoda mi Jessy, bo to by ją bardzo zraniło.. ;-; No cóż, nie wiem co będzie dalej. Pozostaje mi tylko czekać na kolejne rozdziały Twojej twórczości. :)
OdpowiedzUsuńMasz fajny styl pisania. W ogóle lekko się czyta.
Sorry, że trochę taki krótki ten komentarz, ale nie mam weny dzisiaj nawet do pisania dłuższych komentarzy.. ;-;
@HarrotB
Cieszę się, że Ci się podoba. Dziękuję, że czytasz i komentujesz. Nawet krótkie komentarze motywują mnie do dalszego pisania. Pozdrawiam. (:
OdpowiedzUsuńOj, oj ,oj <3 Ciekawie się zapowiada <3 Ciekawe co będzie dalej :) Czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :))
Cieszę się że się podoba :) Już niebawem następny rozdział :)
Usuńto jest boskie, już czuję że Twoje opowiadania za chwilę staną się moim uzależnieniem :)
OdpowiedzUsuń+ zapraszam do mnie http://megaprzygodazonedirection.blogspot.com/
Jejciu, mówisz poważnie? Bardzo Ci dziękuję ♥
UsuńBardzo mi się podoba ! Dobrze się czyta, i co najważniejsze. Jest interesująco :) Mam nadzieję że szybko dodasz 3 część !!! Czekam z niecierpliwością ♥
OdpowiedzUsuń~ Amy.
Zapraszam do siebie. ( Z góry przepraszam za spam )
http://love-is-escape.blogspot.com/ ♥
Świetny ! Bardzo ciekawy, nie moge doczekac sie nastepnych rozdzialow i mam nadzieje ze beda za niedlugo !
OdpowiedzUsuń