piątek, 8 marca 2013

Rodział pierwszy.

" Otworzyła drzwi, a ja zbladłam. Chyba było to po mnie widać, bo od razu męczyła mnie pytaniami ... ''

Tak. To dzisiaj. Dzisiaj jest ostatni dzień tej dziesięciomiesięcznej męczarni. Ostatni dzień w tym głupim liceum, które wiąże się z nieprzyjemnymi wspomnieniami. Starałam się zapomnieć, lecz to jest silniejsze. Nie da się od tak zapomnieć o kimś z kim tak wiele Cię łączyło. Ale to już nie ważne! Teraz jest teraz i mam zamiar cieszyć się wakacjami, które mam nadzieję że zapamiętam do końca życia. Z moich przemyśleń wyrwał mnie głos mojej przyjaciółki:
- Chodź! Bo spóźnisz się na zakończenie szkoły! - Lilly szła uradowana w stronę sali w której miało się zacząć zakończenie. Poszłam za nią. Kiedy w sali zobaczyłam moją klasę, z moich oczu dobrowolnie popłynęły łzy. Dwa miesiące temu nie podejrzewałabym, że moja uczucia dadzą o sobie znać. Nie podejrzewałam, że na prawdę będę tęsknić za tą grupą idiotów, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zajęłam swoje miejsce i przysłuchiwałam się spokojnemu głosowi Pani Dyrektor, która wygłaszała swoje jakże przynudzające przemówienie.
*~*
Nawet się nie obejrzałam, kiedy uroczystość się skończyła. Weszliśmy na piętro i standardowo jak przystało na porządnych 3LO zrobiliśmy sobie zdjęcia do tak zwanego 'klasowego tablo'. Pani Smith zaczęła płakać w niebo głosy. Ale to nie czas na opowiadanie o wrażeniach naszej już byłej wychowawczyni. Po zamknięciu wszystkich spraw w szkole, wybiegliśmy ze szkoły i zaczęliśmy się zachowywać jak banda dzieci z podstawówki, która cieszy się na nadchodzące wakacje. Oczywiście na tym się wszystko nie skończyło, bo po chwili zza moich i Lilly pleców wyskoczyli chłopcy:
- To co dziewczyny, wybieracie się z nami wieczorem nad jezioro? - wyrwał Nathaniell
- Wiesz, nie wiem. Miałyśmy inne plany. Lilly co Ty na to ? - rozglądnęłam się wokół własnej osi, lecz mojej przyjaciółki nigdzie nie dopatrzyłam. Nathaniell wskazał palcem na pobliskie drzewo, pod którym Lilly wymieniała się śliną ze swoim chłopakiem. Nie powiem, że mnie to nie brzydziło. Chrząknęłam na tyle głośno, że oczy zakochańców skierowały się w moją stronę.
- Słyszeliście co zaproponował nam Nathaniell, czy zbyt byliście zajęci badaniem swojego podniebienia? - zaśmiałam się.
- Mówił Ci ktoś, że jesteś zabawna? Słyszeliśmy i idziemy. Idziesz z nami?
- Nie wiem. Po ostatniej imprezie moja siostra ma mieszane uczucia jak mnie gdzieś puszcza.
- Nie daj się prosić, a poza tym masz już prawie osiemnaście lat i możesz wyjść w końcu z pod klosza siostry. Czas się zabawić.
- Może i macie rację? Nie warto się nią przejmować. To gdzie i o której?
- O 18 nad jeziorkiem. - powiedział Nathaniell
- Na pewno będziemy. - uśmiechnęłam się i pożegnałam się ze wszystkimi z zamiarem udania się do domu i przygotowania do wieczornej imprezy.
*~*
Po powrocie do domu dostrzegłam, że coś się zmieniło. Jakoś czysto tutaj było. Wszystko się błyszczało, kurze pościerane, okna umyte, a jak wiadomo moja siostra nie była jakąś pracoholiczką i byłam zdziwiona tą zmianą. Kiedy mnie zobaczyła od razu wrzasła, 'że mam ściągnąć buty i szanować jej pracę'.
- Od kiedy w naszym domu jest taki porządek? Co zapisałaś się do programu Perfekcyjna Pani Domu? - powiedziałam dość niemiło
- Nie żartuj tylko mi pomóż.
Nie zwracając uwagi na prośbę siostry poszłam na górę do mojego pokoju, torebkę rzuciłam w kąt mojego pokoju, usiadłam na łóżku i wzięłam na kolana mojego laptopa. Cały czas zastanawiałam się w co powinnam się ubrać na imprezę. Po momencie do mojego pokoju weszła siostra:
- Mam nadzieję, że z nikim się na dzisiaj nie umawiałaś ? - wyrwała mnie z przemyśleń
- A nawet jeśli to co ? Mam plany lepsze niż siedzenie z Tobą w domu.
- Po pierwsze nie tym tonem, a po drugie odwołaj to spotkanie. Przychodzi dzisiaj do nas mój chłopak i chciałabym, abyś go poznała, na pewno go polubisz.
- Dlaczego Ty za każdym razem musisz psuć mi plany ? Aż tak bardzo mnie nienawidzisz ? Gdyby mama żyła ... - w tym momencie przerwałam moją wypowiedź, bo z moich oczu polay się słone kropelki łez. Moja siostra podeszła do mnie i mocno mnie przytuliła.
- Wiem, że jest Ci ciężko, ale masz mnie i pamiętaj, że zawsze możesz na mnie liczyć. Idź na tą imprezę. Baw się dobrze.
Pocałowała mnie w czoło i wyszła z pokoju. Zanim się uspokoiłam minęło dość dużo czasu. W ciągu tych kilkudziesięciu minut przemyślałam sobie wszystko. Moja siostra nie jest taka zła, wiem że chce dla mnie jak najlepiej, a ja jak się w stosunku do niej zachowuję? Jestem bezczelną gówniarą, która nie umie tego docenić. Stara się być dla mnie jak matka, którą straciłam. Postanowiłam zostać dzisiaj z nią w domu i poznać tego jej chłoptasia. Dochodziła 5.00 p.m., wzięłam więc telefon do ręki w wybrałam potrzebny mi numer.
- Lilly? Niestety nie będzie mnie na dzisiejszej imprezie. Do mojej siostry przychodzi chłopak i poprosiła mnie, abym z nią została.
- Ale jak to ? Zostawiasz mnie samą ? Sama mam wyrywać ciacha ? - zaśmiała się
- Masz chłopaka i pilnuj się jego, a nie myśl o wyrywaniu ciach. Nadrobimy to. W końcu mamy całe wakacje dla siebie. Baw się dobrze. Cya !
*~*
- To co siostrzyczko, mogę być tak ubrana ? - zeszłam na dół w mojej koronkowej czarnej sukience, granatowych zakolanówkach, a na ramionach zarzuconą miałam jeansową kurteczkę, włosy zostawiłam w lekkim nieładzie, a na twarzy miałam delikatny makijaż.
- Nie uważasz, że nad jezioro powinnać iść w czymś wygodniejszym ? - siostra zmierzyła mnie wzrokiem
- Nad jakie jezioro ? Zostaję z Tobą, bo chcę poznać tego wyjątkowego mężczyznę o którym cały czas mówisz - uśmiechnęłam się do siostry, a ona podeszła i mnie przytuliła - O której on ma być ?
- O 7:00 p.m.
Popatrzyłam na zegar, który wskazywał że powinien pojawić się za dziesięć minut. Pomogłam siostrze nakryć stół, lecz nadal dziwiłam się po co ta cała szopka. Po co kolacja ze świecami, idelanie wysprzątany dom i moja siostra ubrana w długą sukienkę i buty chyba na dziesięcio centymetrowym obcasie. Nagle z moich przemyśleć wyrwał mnie dzwonek do drzwi. Moja siostra poszła w stronę drzwi, a ja za nią. Chciałam zobaczyć kim jest ten jej idelany mężczyzna. Otworzyła drzwi, a ja zbladłam. Chyba było to po mnie widać, bo siostra natychmiast zaczęła się wypytywać 'czy wszystko w porządku'. To znowu on. Wrócił i to jeszcze w jakim stylu. Zilustrowałam tylko jego twarz, założyłam na nogi baleriny z półki porwałam mój telefon i wybiegłam z płaczem.

~~ * ~~
I jak Wam się podoba ?
Nigdy nie pisałam opowiadań i jakoś nie zabardzo się na tym znam.
Czekam na wasze szczere komentarze.
Cya ! ♥ 
~ Nessy.

17 komentarzy:

  1. Cóż... Dobrze piszesz, jak na razie nie mam żadnych uwag. :)
    Zainteresowało mnie tylko to, że i Twoje i Amy opowiadania zaczynają się od tego, że były chłopak (którym w obydwóch przypadkach jest Harry) nagle pojawia się z powrotem w życiu głównej bohaterki jako nowy chłopak jej siostry. Do tego jeszcze ten sam wygląd bloga... Ale cóż, nie wtrącam się.. :)
    Czekam na kolejny rozdział . :)

    @HarrotB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy się bardzo dobrze z Amy, ale to tylko przypadek. Mnie natchnął do pisania imagin, który kiedyś przeczytałam. U mnie jest zupełnie inny plan na całość opowiadania niż u Amy, pozdrawiam i dziękuję :)

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba, pisz dalej ! ♥ :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne <3 Zapraszam też do mnie . Piszę imaginy ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest naprawdę wciągające. Masz bardzo fajny styl pisania i jak na początek jest świetne. Pozdrawiam.

    ~ Magda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejciu ! Nie spodziewałam się tylu miłych komentarzy. Dziękuję < 3

      Usuń
  6. Fajne, Łatwo się czyta i szczerze mówiąc nie mogę się doczekać na kolejną część. Z poprzednich komentarzy wywnioskowałam, że tym chłopakiem będzie Harry, tak? Jeśli tak to fajnie bo to on mi się najbardziej podoba z 1D i chętnie o nim poczytam. Zapraszam także na moje blogi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tym chłopakiem będzie Harry. Postaram się dodać jak najszybciej następną część :) Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  7. Nooo! Brawo! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy będzie następny rozdział ?

    OdpowiedzUsuń